poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Ufffff

    Dzień był pracowity bardzo więc teraz piwkooo, nogi na pufie i odpoczyyyynek... he he he nie przy moim Antosiu. Własnie teraz ( a jest godzina 21.40 ) słyszę w tle "jadą misie" w jego wykonaniu :) Były już "jagódki' a pewnie jeszcze przyjdzie pora na wysłuchanie "stary niedźwiedź"... Hmmmm taki los mamuśki :)
   A oprócz tego walczymy z komarami, którym bardzo do gustu przypadły nasze pokoje i królują sobie w nich takie wielkie i niestety gryzące. Ale mój mąż dziś przypomniał mi, że to ONE są tak wredne i uprzykrzają nam popołudnie i wieczór a ONI nie... Hmmm powiem tylko: miłej pracy kochanie na nocnej zmianie :):):)