wtorek, 9 kwietnia 2013

No gdzie ona jest?

Wczoraj przyszła, narobiła  nadziei i co? I nic!!! Dziś wiatr, że mało głowy nie urwie, deszcz ze śniegiem nie wiadomo po co?!?!?!?
Czy tylko ja cierpię z powodu braku ciepłej, słonecznej, wiosennej aury????
Może te zieloności ją przywołają??