czwartek, 2 marca 2017

Pamiętacie MULTI?

Były sobie kiedyś bransoletki MULTI. Podobały się i miały wzięcie, że ho ho. I ostatnio zatęskniło mi się za nimi i kilka nowych powstało. A może znowu zaczną święcić tryumfy :)
Dzisiejszy dzień okropny był. Ani zimowy... Ani wiosenny... Hmmm najbliżej mu było do jesieni...
Więc może kolory nowych MULTI ożywią choć troszkę tą ponurą atmosferę :)
Zapraszam :)






poniedziałek, 27 lutego 2017

Wywołujemy wiosnę :)

Już tak mi za nią tęskno, że odczynianie kolorami urządzam.
 Kolorami jasnymi, ciepłymi, letnimi...
Więc kto się do  mnie przyłączy i założy kolorowe koraliki i zaśpiewa:"Wiosna, wiosna..." :) :) :)
Zapraszam, dziś duuużo nowości :) Oczywiście kolorowych :)






















poniedziałek, 6 lutego 2017

Wróciłam!

Pojawiłam się już wczoraj z postem o Wiktorii ♥
A dziś oficjalnie witam się po moim powrocie ze szpitala. Jeszcze idealnie nie jest . Prawdę mówiąc wyobrażałam to sobie trochę inaczej i zakładałam, że szybciej wrócę do stanu używalności ;) No ale pewnie musi być najpierw ciężko by potem było już tylko dobrze :)
A chore kolano to nie chore dłonie i nowe koraliczkowe dzieła już powstały. Zapraszam :)



















niedziela, 5 lutego 2017

Wiktoria Klińska - zwykła niezwykła dziewczynka!!!


Zna ją cała Polska ze spotów TVN. Niezwykła dziewczynka - Wiktoria! To o niej dziś parę słów będzie. 
Właśnie dziś spotkał mnie zaszczyt poznania tej cudownej osoby i jej rodziców. 
Wiki ma 12 lat i od urodzenia cierpi na nieuleczalną łamliwość kości. Ilość cierpień i bólu przez jakie Wikusia przechodzi nie mieści się w głowie. Niejedna dorosła osoba przez całe życie nie dozna tyle co Wiktoria. Jednak z buzi tej małej uśmiech nie znika. Jej piękne wielkie oczy przepełnione są optymizmem i dobrą energią. Wiktoria się nie poddaje bo Wiktoria to zwycięstwo!
W swojej walce Wiktoria nie jest sama. Otoczona miłością niezwykłych, pełnych ciepła rodziców żadna walka nie jest dla niej straszna...
Zarówno Wiktoria jak i jej rodzice to ludzie godni podziwu, szacunku, uznania... Walczą, nie poddają się, pokazują , że rządzą oni nie choroba. Mój pokłon w ich stronę...
I całkiem niedawno po rozmowie z naszym wspólnym znajomym postanowiłam, że mogłabym również dołożyć swoją cegiełkę do powodów sprawiających, że na ustach Wiktorii zakwitnie piękny uśmiech.
 Bransoletki... Na początku miało ich być 5, potem 10. Powstało 31 - na każdy dzień miesiąca, we wszystkich kolorach tęczy.
Dziś podczas naszego spotkania przekazałam Wiktorii prezent i to co zobaczyłam, sprawiło, że ta mała istota skradła moje serce... Słowa: "Ojej, to dla mnie? Jakie śliczne? Naprawdę dla mnie?" Uśmiech na twarzy, iskierki w oczach... Dla tego widoku było warto...
Kochani! Pomagajcie bo warto właśnie dla takich chwil... O Wiktorii na pewno będę jeszcze pisać bo ona zasługuje na szczególną uwagę. Bo to  taki skowronek, promyczek...
Pomagajmy, nawet niewielki gest potrafi sprawić, że świat zmienia swe barwy i życie choć przez chwilę jest piękniejsze!!!
                       ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥