niedziela, 26 października 2014

Jesiennie, melancholijnie...

Tak z dnia na dzień pogoda się załamała i nie kusi nas słonecznymi promykami... Nawet nos na dwór wystawiać się nie chce... I tak siedzę w domku, ale nie sama...O nieee... przykleiła się do mnie Pani Grypa... Jakby ktoś chciał to bez żalu odstąpię... ;)
Jeszcze tydzień i listopad... W tym tygodniu jeszcze czeka mnie mycie pomników... Lubię gdy przed 1 listopada na cmentarzach jest taka inna, podniosła atmosfera... Jeszcze bez tłumu a już tak podniośle... Lubię tak pospacerować, powspominać, pomyśleć... O tych co byli i już nigdy ichnie będzie... Co chciałabym im powiedzieć...


Poniżej kilka fotek a już mam pomysły na nowe cacka :)