piątek, 7 marca 2014

Pracowite popołudnie

   Dziś przyszła paczka a w niej 2,6 kg różnych, różniastych koralików i półfabrykatów (bigle, szpilki, nity, druty) do wyrobu biżuterii. Udało mi się je kupić doslownie za grosze na jednym z portali aukcyjnych. Prawdziwa okazja i gratka bo wydałam dokładnie 16 zł za towar z przesyłką a gdybym miała wydać kasę w którymkolwiek ze sklepów, gdzie zazwyczaj się zaopatruję, to poooooszło by 200-300 zł minimum. Więc uhahana z radości jestem no bo ...powód mam...
 Jedynym minusem tej sytuacji był fakt, że wszystkie koraliki były zsypane razem do wielkiego pojemnika więc należało je rozdzielić, gdyż ja swoje koraliki mam w organizerach poukładane kolorami i rodzajami.
I tak przez całe popołudnie siedziałam z moim skarbem na podlodze na środku pokoju i rozdzielaliśmy te drobnostki. O mało kolorowego oczopląsu nie dostałam :) Ale robota wykonana, koralików duuużo i pomysły na ich wykorzystanie też są. Jeszcze tylko chęć do pracy i będę czarować, koralikować, tworzyć :) :) :)
Mój najdroższy pomocnik ♥

Kolorami podzielone, jeszcze trzeba każdy rodzaj do odpowiedniej przegródki wpakować :)