niedziela, 2 marca 2014

Drugie życie koralika...

   Bywa, że od dłuższego czasu leżą w szufladzie zapomniane, że przeznaczone są do wyrzucenia, że już się nie podobają i gdy moje oko o nie zawadzi to ... już są moje...Koraliki, którym w prezencie daję nowe życie... i znów cieszą oko, zdobią, są...
   W mojej koralikowej "karierze"  nie mało jest dzieł stworzonych własnie z tych wyciągniętych z lamusa koraliczków.
    Haaa są wśród nich również...guziczki, które poprostu wpadły mi w oko :)
   I biżuteria zrobiona z takich lamusków wcale nie jest gorsza czy brzydsza a wręcz bywa, że jest ładniejsza i bardziej niepowtarzalna bo często takich koralików nie ma ich w sprzedaży. I wtedy mam "edycję limitowaną" :)
   Już "reanimowałam" koraliki z ... żyrandola, staruśkich ozdób choinkowych, zdobiących ubrania, torebki, paski, apaszki i stare sznury korali lub takie pojedyńcze znalezione gdzies tam...
Poniżej kilka fotek z koralikami z odzysku :)
Kto zgadnie, że to guziczki?

A to pozostałości po spince do włosów

"Balowe" korale kuzynki ;)

Znalezione wśród starych guzików...

Spinki do włosów ciąg dalszy :)

Żyrandolowe zawieszki :)

Ozdob apaszki

A to choinkowa bombeczka :) :) :)