wtorek, 24 czerwca 2014

Mój pech...

I mój pech, moje nieszczęście o mnie nie zapomina. Znowu jestem pokonana przez chorobę. w ciągu miesiąca drugi raz jestem na antybiotyku... Plaga jakaś czy co? I ponownie zapalenie oskrzeli i gardła...
No i chyba będę musiała mieć usunięte migdałki... :( :( :( Bo to najprawdopodobniej one są sprawcą całej tej mojej zadymy zdrowotnej...
No ale żeby nie było, że tylko wyrko grzeję to zapraszam na nowe fotki :)
Zawieszka kolorowa baaardzo :)

Perełkowo - deikatnie

Perełkowo - klasycznie

I kolejna zawieszka :)

Neonki :)

 Fasetowane koraliczki

:)

Coś w beżu

Letnie niebo :)

I kolejne fasetowane koraliki