wtorek, 27 sierpnia 2013

Rozmyślania różne...

Koniec wakacji i koniec gipsu na ręce mojego syna. Jutro jedziemy na ściągnięcie więc czekają nas odwiedziny u Służby Zdrowia. Ile nam to zajmie? godzinę czy pięć? Czy pani pielęgniarka będzie tak nabzdyczona jak ostatnio, że bez kija nie podchodź? Jedna wielka niewiadoma...

Mam pytanie? jak mówicie na sitko do odcedzania? DRuszlak czy DURszlak? poprawna jest ta druga forma ale ja używam zawsze i od zawsze tej pierwszej... A jak jest u innych?

Grzyby, grzyby, grzyby... pojawiły się i są duże i małe w dużych ilościach i aż chce się iść do lasu ale...pająki... Wczoraj jedno takie monstrum pojawiło się u nas w pokoju. normalnie urządził sobie maraton na dywanie... na szczęście mąż zareagował jak prawdziwy rycerz i zmiół go z ringu... Ja... hmmmm... cóż... była wielka panika...

A teraz moje dzieła :) ZAPRASZAM!!!
Zielona sałatka...

kolorzyście...

Bielusko...

Drewniane kostki i przekładki...

Zeberka...

Jarzębinka...

Pojawiam się i znikam...

Jabłuszko pelne snów...

Porzeczkowe...

Srebrzyste...