piątek, 30 grudnia 2016

Mandala. Step by step.

Niedawno poznałam malowanki dla dorosłych. Mandale. Ich malowanie uspokaja, relaksuje i jest po prostu fajne. bardzo mi się spodobało. Co prawda za wiele czasu na kolorowanki nie mam ale w wolnej chwili... :) Oto jeden z moich maluneczków tak krok po kroku :) Polecam nie tylko osobom cechującym się wyjątkową cierpliwością. To naprawdę wciąga... Każdego, kto tylko spróbuje :)








czwartek, 29 grudnia 2016

Wygrana czeka!

Jeżeli ktoś ma chęć i ochotę stać się posiadaczem takiej oto bransoletki
to zapraszam na facebookowe ROZDANIE. Jeszcze kilka godzin do zadziałania pozostało. Zapraszam wszystkich chętnych!!!

piątek, 23 grudnia 2016

Radosnych Świąt

Życzę Tobie spełnienia wszystkich marzeń,
przychylności wszechświata,
siły w ramionach i czystego ognia w sercu,
co zapali wszystko wokół Ciebie szczęściem i radością.
Niech wszystko czego się dotkniesz,
stanie się pomocne w spełnieniu marzeń,
a każda najdrobniejszą nawet czynność
przybliża Ciebie do bycia
najszczęśliwszą i najbardziej uśmiechniętą osobą
spośród wszystkich ludzi. 

wtorek, 20 grudnia 2016

Świąteczne wspomnienia...

Kiedyś święta, moje święta były zupełnie inne... Pachniały... czekało się na nie z przyspieszonym biciem serca... Wzruszały...
W całym domu pachniało i był to jedyny niepowtarzalny zapach Bożego Narodzenia. pachniały potrawy szykowane przez mamę i babcię w kuchni. Ale ten aromat pomarańczy... Wtedy nie było ich na wyciągnięcie ręki...
Pamiętam święta z moim dziadkiem... Pod choinką wśród wielu prezentów najfajniejszą rzeczą była ogromna kolorowanka i kredki z misiem (pamiętacie je?). Cała rodzina poszła na pasterkę, ja malowałam a dziadek opowiadał mi o świętach w rodzinnym jego domu...
Do wigilii siadało nas kilkanaście osób. A było , że i ponad dwadzieścia... Dziś wielu z nich już nie ma wśród nas... Pozostawili po sobie pustkę i ten ogromny ból i żal w sercu...
Dziś sama jestem żoną i mamą i staram się by te najpiękniejsze święta kojarzyły  się moim najbliższym zawsze z bezpieczeństwem, miłością, ciepłem rodzinnym...
Ale gdzieś podświadomie wiem, że każde kolejne święta oddalają się coraz bardziej od tego dziecięcego czasu beztroski... Szkoda...



niedziela, 18 grudnia 2016

Weekend roboczy

Utonęłam w ostatnich porządkach przedświątecznych. Gdy się z nimi uporałam skoczyłam w następną głębię - moją ulubioną. Koraliiikiiii... Tworzyły się bransoletki, stroiki a przede wszystkim aniołki... Dużo tego było ale dałam radę. Robiłam pół nocy ale skończyłam to co było do zrobienia :)
no i jeszcze przy pomocy moich chłopaków choineczkę ubrałam :)
Dziś kilka tylko foteczek gdyż towary schodziły na pniu , tak że nawet czasu na fotki nie było:)





piątek, 16 grudnia 2016

Pachną święta!

W tym roku trochę późno ale są i one... Pierniczki robiliśmy... Znak, że święta tuż tuż :) pachnie w całym domu :) Ha ha zrobiliśmy i ponad połowa już zjedzona. Ale mam nadzieję, że świadczy to tylko o tym, że są pyyyszne :)
Porządki skończone i czas na choinkę... Może jutro...

czwartek, 15 grudnia 2016

Błyszczące i lśniące

Oj podobają się i Dużym i małym. Ładne, kolorowe i błyszczące cieszą oko i po prostu chyba mają w sobie to coś... Coś, co sprawia , że na twarzy zakwita piękny uśmiech.  Ostatnio od pięcioletniej dziewczynki w podziękowaniu usłyszałam:"Jestem Majisia i mam jóżową bjonsoletkę, najjadniejszą na świecie..."
I co tu dużo mówić... Serce rośnie :)










wtorek, 13 grudnia 2016

Po prostu uwielbiam to!

Często słyszę pytanie: chce ci się, to takie czasochłonne. tak chce mi się. Ja to uwielbiam, ja to kocham. moje prace ręczne mają na mnie bardzo uspokajający wpływ. W trakcie pracy wyciszam się i niesamowicie wypoczywam. Daje mi to niesamowitą przyjemność. Wszyscy podziwiają moją cierpliwość. A czy ją mam??? do koralików i "moich" robótek tak ale rzeczy typu szydełki, robótki na drutach czy przyszycie guzika to wielkie dla mnie wyzwanie. Nienawidzę... ;)
A gdy widzę radość i błysk w oku kupującego moje prace to... :) :) :)
dziś czasu było mało ale ... powstał stroik dla mojej mamy :)

niedziela, 11 grudnia 2016

No name

Dziś bez tytułu. Dlaczego? Bo tak, bo nie mam pomysłu i siły na wymyślanie. Dzisiejsze popołudnie pracowite było i niemal całe w koralikach spędzone. Dużo zainteresowanych, chętnych i to bardzo cieszy :) Oby tak dalej i oby moje koraliczki wywołały radość na wieeeelu twarzach :)
późno już więc szybciutko foteczki plonów dzisiejszych i spokojnej nocy Wam życzę :)