wtorek, 28 maja 2013

Padam, padam, padam

Padam, padam, padam... tak padłam (na podeszczowym błotku), że w efekcie mam rozbite kolano, stłuczone udo i łopatkę, poturbowaną nogę w kostce no i o moim siedzeniu nie wspomnę bo też nieźle oberwało... Ałłłłaaa... Wszystko mnie boli a najgorsze, że noga w kostce robi się coraz mniej ruchoma a coraz bardziej boli... :(

Ale przed upadkiem trochę koralikowałam a oto efekty :) :) :)












środa, 22 maja 2013

Włóż różowe okulary...

   Brrrr jak się w ciągu jednego popołudnia zimno zrobiło... Nieprzyjemnie do tego stopnia, że... rozpaliłam sobie w kominku i teraz mam w domku cieplusio i milusio. 
   Niby jutro pogoda też ma być byle jaka. No ale deszcz też potrzebny zwłaszcza moim warzywkom, które ładniusio wzeszły w ogródku :)
   To nawet niech sobie może ze dwa dni popada a ja włożę różowe okulary... :)














poniedziałek, 20 maja 2013

Różności :)

   Wczorajsza niedziela była baaardzo udana :) najpierw mój nowy rowerek wybrał się ( oczywiście razem ze mną ) na przemiłą wycieczkę rowerową. Z obciążeniem w postaci mojego synka na bagażniku przejechaliśmy około 15 kilometrów , choć miałam wrażenie, że 150 ;)
   No a potem Derby Lubuskie i 10-cio punktowa przewaga gorzowskiej Stali nad Falubazem :) Oby tak dalej:) Trzymam kciuki za naszych żużlowców:) a tak na marginesie to w moim domu tylko ja wierzyłam w wygraną naszych :p
   Dziś z kolei odpaliliśmy naszą nową kosiareczkę :) czerwona maszyna najbardziej przypadła do gustu Antosiowi, który po zakończeniu koszenia z płaczem domagał się kontynuacji :)
   No a teraz koraliczki :) przedstawiam trzy wiosenne kompleciki :)
Drewniane kuleczki i kosteczki :)

Tu również wykorzystałam tylko drewniane koraliki :)

A ten komplet to mix pojedynczych koralików jakie mi pozostawały :)

środa, 15 maja 2013

Zielono mi :)

Jak pięknie jest :) Zieleń wszędzie więc i fotki zielone wstawię :)


Zielone kosteczki i srebrne kolce na lince jubilerskiej :)

Wiosenne :)

Z zielenią butelkową :)

Na dużych zamykanych biglach:)



Komplecik Agnieszki :)



Wiosenne perełki:)

Drewniane koraliki :)

Drewniane kulki i akrylowe kryształki :)

Zielone kosteczki :)







Na lince jubilerskiej zielone kostki  i wygięte profile :)

Perłowe dropsiki :)



środa, 8 maja 2013

Majowe rozważania

    Maj - piękny wiosenny miesiąc, pełen zieleni i kwitnących kwiatów. Miesiąc zakochanych... Ale ja maja nie lubię chyba od zawsze... Dlaczego? Nie wiem ale jest tak chyba od zawsze a bynajmniej od momentu od kiedy zdałam sobie sprawę z tego, że w maju burza jest inna, bardziej złowrogie są jej pomrukiwania a ptaki śpiewają w taki sposób, że ciarki ze strachu przechodzą mi po plecach. maja nienawidzę wręcz i chyba już nic tego nie zmieni... Takie moje małe dziwactwo...
   Czego jeszcze nie lubię? Pająków...Boję się ich przeraźliwie i chorobliwie. Moje spotkania z tymi stworzakami kończą się zazwyczaj wrzaskami, łzami i ogólną histerią...
   I jeszcze przerażają mnie motyle... Ich delikatność, te prawie przeźroczyste skrzydełka powodują u mnie lęk przed tymi owadami. Może to dziwne ale ja tak mam...
   Ale Moja kochana Martusia boi się klowna i moje fobie rozumie...
Ale moich koralików się nie boję i ostatnio coś tam porobiłam więc pokazuję teraz :)

To jeszcze niedokończony komplecik dla Kamili :)

Morski komplet z podwójną bransoletką

Malutki srebrny zestawik :)

Czerwona bransoletka z dużych, drewnianych, czerwonych kostek i srebrnych kulek :)

środa, 1 maja 2013

I wreszcie przyszedł maj...

I wreszcie przyszedł maj,
zamieszkał w moim sercu...

No i kolejny miesiąc za nami i kolejny przed nami...
 Majowy weekend nie do końca będzie weekendem bo mój małżonek niestety nie ma wolnego i jutro maszeruje do pracy cóż... Ale dzisiejszy dzień upłynął nam na takim lekkim lenistwie... Najpierw był spacerek z małym Antosiem  do lasu i było przyjemniutko, słoneczko świeciło. po południu pojechałam z małym do męża, który był na rybach. Ja, kochająca i oddana żona zawiozłam ślubnemu obiadek, taka kochana jestem ;) :)
 I nad jeziorem było mnóstwo takich kwiatków
Nie wiem jak one się nazywają ale dla mnie mogłyby się nazywać majówkami. Są śliczne :)

A tu moje maleństwo pokazywało tatusiowi jak się ryby łowi :)